• Nie minęło zbyt wiele czasu od rozpoczęcia działalności AKSO, a po całej Otchłani rozniosła się wieść o tajemniczej mgle, w której znikają statki. Czytaj więcej...
  • Wstrząsy naruszyły spokój Morza Łez!
    Odczuwalne są na całym jego obszarze, a także na Herbacianych Łąkach i w Malinowym Lesie.
  • Karciana Szajka została przejęta. Nowa władza obiecuje wielkie zmiany i całkowitą reorganizację ugrupowania. Pilnie poszukiwani są nowi członkowie. Czytaj więcej...
  • Spectrofobia pilnie potrzebuje rąk do pracy! Możecie nam pomóc zgłaszając się na Mistrzów Gry oraz Moderatorów.
Trwające:
  • Skarb Pompei
  • Zmrożone Serce


    Zapisy:
  • Chwilowo brak

    Zawieszone:
  • Brak
  • Drodzy użytkownicy, oficjalnie przenieśliśmy się na nowy serwer!

    SPECTROFOBIA.FORUMPOLISH.COM

    Zapraszamy do zapoznania się z Uśrednionym Przelicznikiem Waluty. Mamy nadzieję, że przybliży on nieco realia Krainy Luster i Szkarłatnej Otchłani.

    Zimowa Liga Wyzwań Fabularnych nadeszła. Ponownie zapraszamy też na Wieści z Trzech Światów - kanoniczne zdarzenia z okolic Lustra i Glasville. Strzeżcie się mrocznych kopuł Czarnodnia i nieznanego wirusa!

    W Kompendium pojawił się chronologiczny zapis przebiegu I wojny pomiędzy Ludźmi i KL. Zainteresowanych zapraszamy do lektury.

    Drodzy Gracze, uważajcie z nadawaniem swoim postaciom chorób psychicznych, takich jak schizofrenia czy rozdwojenie jaźni (i wiele innych). Pamiętajcie, że nie są one tylko ładnym dodatkiem ubarwiającym postać, a sporym obciążeniem i MG może wykorzystać je przeciwko Wam na fabule. Radzimy więc dwa razy się zastanowić, zanim zdecydujecie się na takie posunięcie.

    Pilnie poszukujemy Moderatorów i Mistrzów Gry. Jeżeli ktoś rozważa zgłoszenie się, niech czym prędzej napisze w odpowiednim temacie (linki podane w polu Warte uwagi).

    ***

    Drodzy użytkownicy z multikontami!
    Administracja prosi, by wszystkie postaci odwiedzać systematycznie. Jeżeli nie jest się w stanie pisać wszystkimi na fabule, to chociaż raz na parę dni posta w Hyde Park
    .
    Marionetki – otwarte
    Kapelusznicy – otwarte
    Cienie – otwarte
    Upiorna Arystokracja – otwarte
    Lunatycy – otwarte
    Ludzie – otwarte
    Opętańcy – otwarte
    Marionetkarze – otwarte
    Dachowcy – otwarte
    Cyrkowcy – otwarte
    Baśniopisarze – otwarte
    Szklani Ludzie – otwarte
    Strachy – otwarte
    Senne Zjawy – otwarte
    Postaci Specjalne – otwarte

    Ponieważ cierpimy na deficyt Ludzi, każda postać tej rasy otrzyma na start magiczny przedmiot. Jaki to będzie upominek, zależy od jakości Karty Postaci.



    » Off-topic » O Nas
    Poprzedni temat :: Następny temat
    Autor Wiadomość
    Jordi
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 1 Styczeń 2011, 02:35   Poznajemy Siebie!

      No i macie! Piszemy coś o sobie. Musimy się poznać!


    A, no więc. Gabryś nie chciał tego robić, ale Gabryś musiał. A jak ja się to nazywałem? A tak! No, Gabryś. Tak, o. Żeby nie było mogę podać o sobie wiele rzeczy, whahaha. Wiek? No, dobsz. Rocznikowo już szesnatka palnęła mnie w główcię! A ja przecież nic jej nie zrobiłem, prawda? No, ale ockay! Jestem dość dziwny, ba, bardzo, gdyż tak czy owak interesuję się szeroko pojętą Yaoiowocnią, literaturą, poetyzmem, muzyką, japonią. No i tańcem! Chwila, jeszcze mangą i moim anime! Niu. Cóż.. Sam pisze sporo wierszy i napisałem już 186 wierszy w swym życiu, a piszę od pierwszej klasy podstawówki! Przysięgam, nie żartuję. Mam je ponumerowane. Sam też szkicuję mangę, uczęszczam na lekcje tańca towarzyskiego oraz nauki języka japońskiego. Projektuje projekty mangowe, gram na gitarze. Ale uwaga! Nie tylko dla zabawy. Cała muzyka jest moim życiem, gdyż jestem wokalistą zespołu 'The Coca-Cola' [Nie ja nazywałem, ale mój poprzednik]. Gramy głównie rocka, a inspirujemy się np. zespołem '30 second to mars', czy 'KoRn'. Dużo też wyjeżdżałem za granicę, hwee, a znów na co dzień jestem dupkiem. Tak, dupkiem jak uważają ludzie. Powód? Przynoszę same nieszczęścia, ubieram się w cosplaye ludków z anime, np. z Durarary, Kuroshitsuji, Pandory Hearts. Nie ważne, że są być może kobiecymi, czy nie. Ja jestem sobą i nikogo nie będę udwać, a skoro już taki jestem to nie będę się ukrywał.
    Teraz może lista tego co lubię, to znaczy się kocham; Żelki, pluszaki, kłółicki, animowanie, wielu ludzi, kolor czerwony i fioletowy... Bla, bla. Kocham dosłownie wszystko, a szczególnie gwiazdy na niebie. Już nawet prawie nie ma mnie po nocach w domu, gdyż wychodzę na dwór i pomimo mrozu je sobie oglądam. One są takie pełne niesamowitości!
    Eee, no jasne. To może rzeczy, których nienawidzę; Mojej siostry, mojego brata, kamieni, gwiazdecków - babecków, Yuri, podrób wielu for, twardych żelusi, owadów, mózgów, krótkich skarpetek, miau, miau, miau. No, tak. Wspaniale miauczę! Bo ja jestem taki jakiś cuśiowaty.
    Jesteście ciekawi wyglądu? No, wyślę wam potem fotkę, ale wpierw się opiszę. Jestem brunetem, długowłosym o długiej grzywce na boku. Nie jem dużo, ale nie jestem zbyt chudy, ani gruby, ani normalny. Jestem taki, że można mnie śmiało objąć i poczuć na sobie moje ramiona, bo jakby inaczej. Ja jestem szczupły, ale szerszy w barku i dlatego dziewczyny lubią mnie przytulać, a ja zbyt za dziewczynami nie przepadam, choć i dziewczyny dwie miałem. Dwie! Bo ja się nie bawię w związeczki, chyba, że któraś dziewczyna lubi psychopatów takich jak ja. [...] Na mojej głowie zawsze widnieją kocie uszka. Ponadto mam brązowe oczka, ale noszę soczewki, bo lubię różnorodność. Tak samo jak farbuję sobie włosy. [...] Nie ubieram się jak jakiś walnięty technowiec, czy hip-hopowiec, bo ja tego nie znoszę. Jak już mówiłem ograniczam się co cosplayu, ale i eleganckich ubrań, czy coś w stylu luźnym rocku. I pachnę zawsze truskawką, bądź konsystencją z róż. Powód jest taki, że ja zawsze kurka muszę mieć takowe perfumy, dezodoranty. I wcale nie upodabniam się do dziewczyny! Ouch.
    Ooooo.. I to prawda! Podrywałem kiedyś Dyrcia ze szkoły. On kazał mnie wywalić z tego budynku. A co mu powiedziałem? Nu; 'Wie pan, że pana uśmiech promienieje bardziej niż słońce?' I się chyba obraził! A ja jestem bardzo uczuciowy i delikatny. Jak już to podchodzę do każdego właśnie delikatnie! I często nieśmiało, bo moja psychika jest nieogarnięta. Ogółem to wielu ludzi chce się mnie pozbyć, bo uważają, że ja jestem gÓpi i porąbany. >: Mam jedynie wsparcie w swoim pluszaku i Panu Ząbku. No i, nioch, koleżankach i kolegach z szkoły, ale to niektórych. [Sami nauczyciele się mnie boją, a Dyrcio nie chce mnie widzieć na oczy, podobnie jak mama, tatuś z, którym nie mieszkam i rodzeństwo].
    Jak podchodzę do życia? Jestem realistą. Nie ma dla mnie takiego czegoś jak bycie w pełni optymistą, czy pesymistą. No i to chyba tyle... Chyba, bo nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć - taka to cała prawda o mnie. Amęt.
    V______V Jakieś pytania? Dawać mi je tu na tacy, a teraz opisywać siebie.
    Fiammetta



    Gość

    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 1 Styczeń 2011, 12:06   

    Gabryś zapomniał o zdjęciu u.u

    W sumie... czemu by się nie przedstawić? Zapewne nie będzie to długi wywód, bo przecież nawet moje posty nie zwykły być długie, ale postaram się przybliżyć te ciekawsze aspekty mojego życia. Ble! Wyszło zbyt oficjalnie, ble ble ble.
    Na imię mi Natalia, imię znaczące dzień narodzin, dokładnie Boże Narodzenie. Powstało ono przy tłumaczeniu Biblii gdy stwierdzili że Dies natalis to jakaś nazwa i tak pozostało. Biorąc pod uwagę kontekst można je swobodnie tłumaczyć jako narodzony by umrzeć. Zaczyna się optymistycznie. Mam też drugie, które było głupim żartem mojej mamy. Ariadna. Tak, ta od kłębka i Minotaura, ta którą Dionizos zamienił w konstelacje hm...diademu? Nie wiem, coś związanego z biżuterią. Jeśli chodzi o wiek, to od dobrych 12 godzin jestem rocznikową osiemnastką, choć ludzie nadal dają mi te dwanaście - czternaście lat. To źle, to źle...
    Moje zainteresowania raczej są przeciętne: książki, muzyka, RPG, Japonia, anime, cosplay... No i języki. Po wcześniejszym wywodzie można się było tego spodziewać, huh. Uwielbiam uczyć się języków, szukać słów pochodnych i przede wszystkim wyklinać nauczycieli, i nie tylko, na sześć różnych sposobów. Pomijając łacinę i grekę, dwa cudowne języki martwe, jestem samoukiem. No jeszcze angielski podwinie się pod to. Jednak hiszpański zaistniał w moim świecie z konieczności, gdy moja cudowna rodzina postanowiła się przenieść za granicę. Jako że miałam wtedy 12 lat, to nie poznałam całkowicie świata języka polskiego, ba, nadal mam rozpisane pamiętniki pełne żałosnych błędów nie tylko ortograficznych, ale i stylistycznych. Aż mi wstyd. Na szczęście dzięki odpowiednim osobom udało mi się wyrosnąć.
    Śpiewam, śpiewam dużo, na zamówienie i w prezencie dla każdego przyjaciela który akurat ma urodziny. Nie tylko wtedy. W każdym razie uparcie twierdzę, że słuchacze w końcu ogłuchną, jednak nikt mnie nie słucha. Śmią nawet zachwalać mój ton, brrr. No ale zwykle są to ballady, piosenki wolne i spokojne, choć na co dzień słucham raczej cięższych gatunków. Nie może tam zabraknąć visual kei, oraz ogólnie j-rocka, z którym aż ciężko mi się rozstać od dziecięcych lat.
    Noo i ostatecznie gram, grałam i będę grała w RPGi różnych kolorów, zaczynając od sesji pseudo fantasy, przechodząc przez Młotka, Wampira, ctulhu, a kończąc na scenariuszach autorskich do Harrego Pottera, czy też jakiegoś anime. Jakby teraz policzyć, to zebrałoby się już 5 lat? niemal 6. Nie zyskałam jednak na jakości tylko na precyzji. Wszystko przez chrpgi w których masz limit 4 linijek na jedną wypowiedź i akcję. Horror w porównaniu z pdf'em. Ach, mmorpgi też już przeżyłam, choć nie Tibie, ani też Metina. Zahaczył o mnie WoW przez bandę znajomych z dziecięcych lat, no i darmowe wersje typu Kal online, czy Jade Dynasty, obie w klimatach starożytnych Chin.
    Wypadałoby to zakończyć jakimś opisem wyglądu. <Zerknęła na opis Gabrysia, sprawdzając czy czegoś nie pominęła.> Nu, nu. Jestem blondynką. Ciemną, naturalną, o niesamowicie kapryśnych włosach, które nie potrafią pozostać proste i wyginają się we wszystkie możliwe strony byle nie w tą co ja chcę. Oczy są różnokolorowe (co ktoś wczoraj skomentował jako meksykańska zatoka, choć nadal nie wiem o co chodzi). Barwa zmienia się z pogodą, z humorem, z ubraniem jakie włożę. W sumie były już zielone, brązowe, niebieskie, a raz nawet stały się żółte, choć sama nie wiem dlaczego. Sylwetka chuda, wręcz wychudzona, krucha, płaska, z wystającymi kośćmi. Tak, czasem udaję chłopaka, co niektóre dziewczyny w szkole doprowadza do ataków pisku. Nie przepadam za tym.
    Wcale nie jestem dziwna, prędzej nieśmiała i zamknięta w sobie. Jedynie czasem wyrwie mi się ciche miałknięcie na lekcji bądź jakiś komentarz, którego nie powinno być. Tak poza tym jestem względnie grzeczna, wiecznie schowana za zeszytem, w którym zapisuję nowe scenariusze na sesje, opisy, portrety, zwroty i wyrażenia, czyli wszystko co przyjdzie mi do głowy.
    Amen.
    Blaise
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 1 Styczeń 2011, 23:55   

    To może moja kolej. Więc (nie zaczyna się zdania od więc T.T) Wasz kochany, jedyny i zboczony Blaise nazywa się, o zgrozo!, Patrycja Małgorzata. Chociaż w sumie dobrze, bo mieli ochrzcić mnie Helcia o.o Mniejsza z tym.
    Ogólnie strasznie mnie denerwuje skrót Pati, sama nie wiem dlaczego. W szkole ozwali mnie Tochu, od Tościka - długa historia.
    Czuję się niezwykłym szczylem przy Was wszystkich, bo sama mam jedyne i cudowne 14 lat. Nie podoba mi się ani za grosz ta liczna, o! Po pierwsze jak podzieli ją się przez dwa to wychodzi siedem, czyli po japońsku nana. Siódemka to podobno w krajach wschodu liczba szatana i nie miałabym nic przeciwko, gdy słowo nana aż tak nie kojarzyło mi się z imieniem Nina - mojej przekochanej, chorej na umyśle nauczycielki od muzyki. Skoro już przy tym jestem to wspomnę o zainteresowaniach, o! Kocham Japonię i cały dzień mogłabym przesiedzieć na czytaniu o niej, słuchaniu muzyki z uroczym przedrostkiem ''j'', oprócz jpopu, który mnie szczerze denerwuje T.T. Uczyłam się kiedyś tego języka, ale odpadłam na literkach - teraz skupiam się na mowie. Oprócz tego sprawnie szpreham po niemiecku, angielsku i francusku, znam podstawy rosyjskiego, a to wszystko dzięki mojej kochanej mamuśce dzięki której nie mam czasu na żadne kontakty towarzyskie co spowodowało stanie się no-life'em Osobiście zamiłowałam sobie również Francję, ale o wiele mniej. Pragnę wiedzy na jakiegokolwiek religijne tematy, by udowodnić mojemu księdzu, że bez wiary mogę być tak samo wyedukowana jak on. Ogólnie to odnosi się również do wnętrza mojego uroczego pokoiku, który nie chybnie zmierza ku nazwie 'Komnata szaleńca''. Owszem, mam w nim różne rzeczy z okresu mojego dojrzewania i ani krzty siły by ich się pozbyć. W starym schowku tkwią jedyne dwie lalki barbie i sterta samochodów, laurek za konkursy krasomówcze i wiele wiele książek z których wyrosłam. Na podłodze uśmiecha się do mnie niebieski dywan z wielką rybą (na których widok mi nie dobrze) - wybór kapryśnych rodziców. Łóżko zostało pokryte, o zgrozo!, różowym kocem na którym trzepoce zwinięta zielona kołdra w asymetryczne kwiaty i poduszka o poszewce w greckim stylu. Obok nich leży wielki psi pluszak, który obecnie robi za przykrycie brudów niechybnie uciekających zza łóżka. No to tyle z czego raczej zadowolona nie jest. Reszta to tylko wielka szafa na moje kochane ubrania *_* i kilka półek na książki, w większości nie moje, oraz wiele mang - muszę się pochwalić moim pięknym zbiorem FMA i Balsamisty, obok których stoi w butelce po winie bambus August towarzyszący mi od dwóch lat - niestety chyba powoli kończy swój żywot. Najbardziej to co rzuca się w oczy to po prostu przeogromny burdel i amerykańska lalka Chudego z Toy Story *_* [i]Ihaaa partnerze.[/b]
    Może teraz do wyglądu. Otóż jestem... kurduplem i mi się to podoba! Boskie półtora metra i pięć centymetrów pozwala wykorzystywać każdą istotę ludzką do noszenia mi torby i ściąganie rzeczy z szafki. Cudne, mówię wam. Ubieram się różnie, zależy od kaprysu, ale po prostu je kocham. Zwłaszcza buty *_*, a ja mam z nimi ciężko bo raz rozmiar stopy 36, a dla dziwny w miarę gust. W poniedziałek mogę ubrać jak najsłodsza lolitka, we wtorek jak ktoś z magazynu mody, w środę w spodnie z czasów drugiej wojny światowej, a w czwartek to w ogóle po ludzki. Jednak nigdy nie mieszam się z tłumem! A to dzięki moim cudownym nerdom *_* Troszkę dziwne połączenie : Osoby uzależnionej od ubrań i japońcowego zboczeńca... Włosy mam nieco dziwne, bo w kolorze niezidentyfikowanym. Jak im się podoba to ciemny blond, jak nie to szatyn a jeszcze kiedy indziej po prostu mysz. Nie, ja nie farbuję - mam po prostu kapryśne włosy. Jedna rzecz jest jednak w nich niezaprzeczalna - kręcą się. Czasami mam loki jak po papilotach i przez to moja maska cukierka nabiera doskonałości. Właśnie, maska cukierka. Na początku byłam strasznie oburzona (mając z 9 lat), że moi rówieśnicy to tacy idioci. Połowa z nich nie wiedziała co znaczy konserwatywny T.T W dodatku nie zachwycali się bajkami disneya! Nawet ich nie oglądali, skandal. Właśnie wtedy doszłam do wniosku że ich trochę zmienię i dokształcę, ale nie udało się i postanowiłam zejść na ich poziom. Nie udało się zbytnio, no ale przynajmniej jestem dość lubianą osobą. Ludzie z klasy znają mnie głównie jako : Pięciolatka, Zboczeńca, Żeńską odmianę Hausika <3 i wiele wiele innych. To drugie jest najprawdziwszą prawdą, jednak nie odnosi się do rzeczy wulgarnych i nie, łapanie za tyłek wulgarne nie jest. Oczywiście nie zapomnijmy o egoistce - bo w końcu i tak wyjdzie na moje! Mimo tego wszystkiego, nie wiem jakim cudem, nie potrafię znieść kiedy krzywdzę kogoś na kim mi należy, więc zanim go wykorzystam badam grunt. Nie jestem różową lalunią jak to większość pannic z mojej kochanej wiochy Warszawa, choć miała ku temu wielkie predyspozycje. Gdybym nie spotkała mojego haremu mogłabym stać się : Różowa Lalką, Lalką z dobrego domu, kujonem ew. dziwnym metalem - a tak jestem sobą ^ ^ i mi się podoba, o!
    Nie lubię? Nie lubię czegoś nie wiedzieć. Wszelkie tajemnice strasznie mnie denerwują, a informacje do których nie mam dostępu przyprawiają o białą gorączkę. Gorzej z podręcznikami, bo jak MUSZĘ coś wiedzieć, to nie mam już takiego motorka.
    A teraz najważniejsze - kocham Kenzika vel Pana Kenziastego <3 Mojego przecudownego czarnego królicka, który jest yorkiem o.O
    No i to by było na tyle, o!
      
    Nah
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 2 Styczeń 2011, 13:13   

    Ewa, drugiego imienia nie mam. Rocznikowo szesnaście, urodziny w październiku (fuck!). Warszawa.
    Lubię: rpg, fantastykę, czytać, spać, marudzić, krytykować, robić zdjęcia, ładne rzeczy, inteligentnych i tolerancyjnych ludzi, rozmawiać o pierdołach do drugiej w nocy, origami, sok jabłkowy, muzykę, której nie da się jednoznacznie zakwalifikować do jednego gatunku, androgyniczny typ urody, koty, czarne męskie t-shirty z napisami, emotikony tekstowe, język angielski, gry komputerowe i karciane, mangę i anime, yaoi / shonen-ai w których uke nie jest małą płaczliwą ciotą, sarkazm.
    Nie lubię: idiotów, boomu na kulturę i język japoński, nie rozumieć czegoś, religii, matematyki (przedmiotu w szkole, nie dziedziny nauki), kociej sierści w jedzeniu, ludzi którzy nie sprzątają po swoich psach, fanatyków, kawaii neko lolitek, jak ktoś pierdoli od rzeczy, pseudofilozofów, Paulo Coelho (ten i poprzednie dwa punkty mocno się ze sobą wiążą), 'powieści fantastycznych dla młodzieży', większości ludzi, jak jest gorąco w tramwajach, zimy, jesieni, zimna, dziewięćdziesięciu procent współczesnej muzyki pop, ludzi którzy wpieprzają się w cudze życie bez wyraźnego powodu... etc etc. Ta lista jest naprawdę, naprawdę, naprawdę, naprawdę długa.
    Dużo przeklinam, używam pełnych zdań w codziennych rozmowach, doceniam ludzi, którzy są w stanie nie akceptować, ale tolerować, i wyglądam jak idź stąd.
     



    Porcelanowy Panicz

    Karciana Szajka: Król
    Godność: Lord Oleander de Roitelette
    Wiek: Od dawna jest dorosły, choć wciąż wygląda na 16 lat.
    Lubi: Siebie, władzę, swoje bestie, wszystko co krwawe i potworne
    Nie lubi: Mleka, a fe!
    Wzrost / waga: 160 cm czystego zła! (+ 4 cm dzięki butom) / Lekka niedowaga
    Aktualny ubiór: Beżowa koszula, brązowy krawat z przyczepioną kościaną broszą, czarne spodnie, wysokie skórzane buty zapinane na klamry i ozdobione z przodu króliczymi czaszkami, długi, czarny płaszcz. Do tego klasyczny, czarny kapelusz z doczepionym niewielkim ptasim szkieletem oraz kartą Króla Pik.
    Znaki szczególne: Androgyniczna uroda, dwubarwność tęczówki i ledwie widoczne źrenice
    Bestia: Yūrei – Morita, Eques – Pan Jednorożek, Noaliks – Christo, Avi – Dolly
    Nagrody: Bursztynowy Kompas, Kamień Duszy, Kłamstwożerca
    SPECJALNE: Administrator-Zombie, Grafik | Maskotka Forum
    Dołączył: 25 Lis 2010
    Posty: 2309
    Wysłany: 2 Styczeń 2011, 13:22   

    Tsai napisał/a:
    Nie lubię: [...] kawaii neko lolitek [...]

    Jak możesz?! TT____________________________TT
    _________________

    Nagrody:


    ADMIN NA URLOPIE. W razie problemów, proszę kontaktować się z Tykiem i Mari.
    Blaise
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 2 Styczeń 2011, 13:28   

    Tsai napisał/a:
    .
    [...]Nie lubię: idiotów, boomu na kulturę i język japoński, nie rozumieć czegoś, religii, matematyki (przedmiotu w szkole, nie dziedziny nauki), kociej sierści w jedzeniu, ludzi którzy nie sprzątają po swoich psach, fanatyków, kawaii neko lolitek, jak ktoś pierdoli od rzeczy, pseudofilozofów, Paulo Coelho [...]


    Zaczynając od początku.
    Z idiotami, nie rozumieniem czegoś i boomu na kulturę japońską to rozumiem, ale zresztą się całkowicie nie zgadzam.
    Zwłaszcza z pierdoleniem od rzeczy i Paulo Coelho, jednak to tylko mój punkt widzenia, dlatego chciałabym wiedzieć co Ci aż tak przeszkadza w biednych filozoficznych pierdołach?
    Nah
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 2 Styczeń 2011, 13:40   

    Żebyśmy się źle nie zrozumieli - w realu, na konwentach i w anime. Na pbfach ujdą w tłoku.

    Blaise: Dla mnie Paulo Coelho pisze o niczym - nie mówi nic nowego, nie ma w jego książkach czy cytatach z nich nic ponad to, do czego, jeżeli jest się choć średnio rozgarniętym, można spokojnie dojść samemu. Nie lubię marnować czasu na czytanie oczywistości, więc to najwyraźniej nie jest mój typ literatury.
    Sneer
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 2 Styczeń 2011, 18:55   

    Tsai napisał/a:
    ludzi którzy nie sprzątają po swoich psach


    Nie lubisz mnie ;<.
    Nah
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 2 Styczeń 2011, 19:01   

    Sneer: Lubię Cię tak długo jak nie znajduję na podeszwach produktów przemiany materii Twojego psa.
    Llavendya



    Gość

    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 4 Styczeń 2011, 15:30   

    Hej. Marzena. Lepiej niż Malwina (dobrze, że rodzicom przeszedł szał na to imię), ale i tak kijowo.
    Czuję się przy Was jak totalny, kompletny debil, ponieważ mam 11 lat. Tak, jedenaście. Urodziny w maju, zajefajnym miesiącu, ale ja już chcę być starsza i nie przebywać w towarzystwie tych idiotów [czyt. moich rówieśników]. Chcę być już w gimnazjum, bo dostanę kartę miejską i będę cała happy.
    Uznajmy, że mieszkam prawie w Warszawie. W Ząbkach. We wsi, która podobno jest miastem, bo ma prawa miejskie. Srata-tata. Chciałabym mieszkać w Warszawie. Szkoda, że zjeżdżają się tam debile z takich wsi jak moja i to psuje cały wizerunek.
    Chcę być starsza i zapisać się na rosyjski, ale mamusi coś w tym nie pasi i dupa. Chodziłam na plastykę, ale chwilowo mam przerwę. Nie chce mi się po tym śniegu zapierniczać na drugi koniec wsi. Uwielbiam też moje teatralne, to na szczęście o połowę wsi bliżej. W przyszłości chce pracować w teatrze. Jutro zmienię zdanie, jak zwykle.
    Najbardziej lubię historię, ale nauczycielkę mam dziwną. Nienawidzę matematyki i przyrody (najbardziej geografii). Chodzę na religię, bo mi babcia każe. Wolę jej nie mówić, że nie wierzę. A z dziadkiem to już lepiej o tym nie rozmawiać.
    Mam psa, po którym nie sprzątam. I tak robi w ogródku, więc jest fajnie. Mam też kotę, która jest wredną materialistką i nie ma zamiaru pogodzić się z psem. Nie rozumiem tego zwierzęcia.
    Nie lubię mięsa, mojej klasy (kilka wyjątków), niemieckiego (jako języka, przedmiot jest fajny x3) i japońskiego, większości dzisiejszego popu i mojej wsi. Tyle. Można by tu tego trochę wypisać, ale nie mam siły. Leń.
    Może potem coś dopiszę, o.
    Rain



    Gość

    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 6 Styczeń 2011, 19:14   

    Martyna. Witam. Nie przepadam za tym imieniem, ale lepsze to niż Helcia. Uff, mama chciała mnie tak nazwać. Chwała Bogu, że zmieniła zdanie w odpowiednim momencie. A tak naprawdę to dziękuje tatusiowi, że sprzeciwił się mamusi. Tylko mógł się troszkę bardziej postarać i wybrać dla mnie ładniejsze imię. Mhm. Ale nie mam co nażekać. Czasami bywa gorzej. Mam również drugie imię - Anna. To już jest ładne, a na trzecie wezmę sobie... Nie, nie chce mieć bierzmowania. A w ogóle to i tak ksiądz powiedział mi, że mnie nieprzyjmie, bo jestem zbyt pyskata na lekcjach, tralalala. I tak nie chce wychodzić za mąż, nie chce mieć dzieci, chociaż mam podobno dobre podejście. Jednak nie przeżyłabym gdybym co noc musiała przerywać swoje piękne sny, mhm. Nie dałabym rady, mam za słabą psychikę do takich rzeczy. W ogóle jak mnie coś denerwuje to nie umiem usiedzieć spokojnie, nie da rady. Jestem wybuchowa.
    No tak, tego. Mam 14 lat, chociaż już w kwietniu, a konkretnie 20 skończe 15. Tak naprawdę to odpowiada mi mój wiek. Nie chce się starzeć. Nie chce być babcią z bolącym kręgosłupem, nie chce chodzić na zakupy z laseczką, nie chce kupować ubrań dla starszych pań. No way. Chciałabym być zawsze młoda, chciałabym zawsze móc wchodzić na drzewa, chodzić na spacery nie martwiąc się, że nagle zacznie mnie boleć głowa i nagle dostanę jakiejś schizy i pojadę z byle powodu do szpitala, jak to mają niektóre starsze osoby.
    No nie ważne. Mieszkam w Gdańsku. Poprawka - 15 minut za Gdańskiem, ale to jakoś nie robi większej różnicy. Chociaż cieszę się, że dookoła mojego domu są pola, las. Uwielbiam przyrodę, mhm. Kocham te rozgwieżdżone niebo, którego w mieście nie ma, chociaż denerwuje mnie to, że jak chce się z kimś spotkać to dupa. Nikt ciekawy obok mnie nie mieszka. Szkoda.
    Lubię moją rodzinkę. A szczególnie mamę, która zachowuje się jak zbuntowana nastolatka. Szalona, wspaniała. Tryskająca energią, najwspanialsza osóbka na świecie, z którą da się porozmawiać o wszystkim. Nie mieszkam z tatą, mam ojczyma - Roberta. Ten spoko gościu. Ma dwa metry, więc czuje się przy nim jak jakieś dziecko... Super! W sumie to jestem i tak dzieckiem, z czego jestem dumna. Do tego jestem najniższa z klasy - 157 cm, uch. Nawet dobrze się ucze, chociaż nie jakoś wspaniale. Staram się, owszem, ale wolę czytać horrory. Nie potrzebuje internetu, jednak lubię pogadać z ludźmi na forum, czy popisać z kimś na gadu. Ale żyłabym bez komputera, nie tak jak mój brat. Tygodniowo widzę go z trzy razy, bo Maciek w ogóle nie wychodzi z pokoju. Chyba, że chce mu się jeść. A, i mnie nie ma często w domu. Lubię jeździć do Gdańska. Po prostu uwielbiam spacerować po starówce, sama.
    Tak więc... Jeżdżę konno, jeżdże na łyżwach, na nartach. Śpiewam. Chciałabym grać na wiolonczeli, nawet miałam zapisać się do szkoły muzycznej, ale stwierdziałm, że jak ledwo dawałam radę w zeszłym roku w szkole, to nie ma co dorzucać sobie obowiązków, bo nie zdam. Szkoda, może spróbuje za rok, bo to taka szkoła popołudniowa. Chciałabym również grać na gitarze basowej, jednak na razie chcę pokazać wszystkim, że mogę mieć dobre oceny w szkole. Mhm. Później zabiorę się za instrumenty i dodatkowe zajęcia. Chcę się uczyć włoskiego.
    Lubię sok pomarańczowy oraz kubusia z maliną. Uwielbiam też czytać książki, szczególnie horrory Stephena Kinga. Mam z 11 jego książek, a i tak niektóre czytałam po 3 razy. Kilka razy zabierałam się za pisanie wierszy i opowiadań, ale uznałam, że to jeszcze nie pora bym przelewała swoje uczucia na papier. Nie żyje długo i jestem gówniarą, która nie jest jeszcze aż tak mądra życiowo by sie za to zabierać. Po prostu myślę, że do tego trzeba dojrzeć. A ja jeszcze do tego nie dojrzałam, może nawet nigdy nie dojrzeje.
    Czasami jednak ludziom w moim wieku udaje się napisać coś ciekawego. Albo mają szczęście, albo naprawdę są wyjątkowi. Chociaż myślę, że większość ma po prostu szczęście. Uważam, nie chce wyjść na nie wiadomo kogo, że teraz młodzież jest bardzo... Dziwna. Nie wiem... Po prostu dziwna. Wszyscy mają takie wielkie mniemanie o sobie, chcą być tacy cool. Myślą, że są najmądrzejsi. Może teraz ja wychodzę na taką osobę, nie wiem. Nie chciałabym, żeby ludzie mnie tak postrzegali.
    Jestem zazwyczaj cichą osóbką, lecz mam poczucie humoru. Właśnie... jak już wcześniej wspomniałam jak mnie coś zdenerwuje to jest źle. Potrafie być wybuchowa, chociaż zazwyczaj siedzę cicho. Jestem pyskata, jak trzeba. Nie odzywam się, chyba, że ktoś spyta mnie o zdanie, albo czuje potrzebe wypowiedzenia się na dany temat. Uwielbiam marzyć. Mam jednego przyjaciela, kilku dobrych znajomych i to mi wystarczy, jednak uwielbiam rozmawiać z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia. Z ludźmi, którzy nie są tacy jak wszyscy. No nie ważne.
    Nie lubię 95% wszystkiego, więc nie będę tego wymieniać. Może kiedyś. W innym życiu.
    Jbc to przepraszam za błędy, ale nie mam na tym laptopie firefoxa.
    Blaise
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 6 Styczeń 2011, 19:17   

    jej, Ciebie też chcieli skrzywdzić Helcią o.o
    Rain



    Gość

    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 6 Styczeń 2011, 19:21   

    Niestety. ; x
    Vanilia
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 6 Styczeń 2011, 21:55   

    Zaszczycze Was tym postem. Zaskoczenie bedzie Was trzymac caly czas, nie obawiajcie sie.

    Imie me brzmi Paulina, zadna Paula. Niektorzy maja odwage mowic do mnie Paul, ale tylko wybrani pozostawili sobie ten przywilej, reszta lezy w szpitalu albo leczy siniaki. Drugie imie Zuzanna. Zosia-samosia. Jestes martwy. Przyjaciele w Polsce mowili na mnie PKS, a moj najlepszy kumpel (plci przeciwnej) mowi do mnie Piesiu. Basia, najlepsza przyjaciolka po wsze czasy, mianowala mnie Wilczek, niewiedziec czemu.
    Teraz wytlumaczenie moim przezwisk. PKS (Paulina K****** Stolczyn) (*=nazwisko), Wilczek i Piesiu. Trze przezwiska trzymaja sie mnie niewiedziec czemu, a ze toleruje, zostaly.
    Lat rocznikowe trzynascie, choc ja sam wygladam na szesnascie. Zreszta, nie tylko wyglad mam starszy. No, przynajmniej tak wszyscy twierdza. Urodzona 20 lutego, 1998 roku, trzy minuty przed 21. Pierwszy dzien Ryby, totez podobno mam niezwykle szczescie. Wllasciwie, to mialam urodzic sie w kwietniu, tak jak dwojka mojego rodzenstwa, ale cos poszlo nie tak.
    Moja siostra. Aleksandra, Ola. Nie znosila gdy ktos mlodszy mowil do niej Olka. Ojc. Obecnie lat 20, z ponad rocznym synem. Znalazla sobie jakiegos tam chlopaka no i wyszlo. Ale pominmy to.
    Brat. Michal, Miszka przemnie ochrzczony, prawdziwy brat Oli. Lat 23 na karku, samotnik.
    Ja.... Mama odeszla od ojca Oli i Michala no i spotkala mojego. Urodzilam sie, zylam kilka lat... Moze nie byly nnajszczesliwsze, ale jakos bylo. Pierwszy chlopa kw wieku 5 lat, pierwszy pocalunek w wieku 11. Ach, piekne czasy. Skonczylo sie. Wyjechalam do Szwecji, licho wie, czemu. A moze i on nie wie. Eh, co ja poradze. No coz, moze skoncze na temat przeszlosci, bo mam ochote wyskoczyc przez okno jak mysle co mnie napadlo, ze zostawilam wszystko, a zarazem nic w Polsce.
    Zdjec wam nie pokaze, popekaly by wam monitory. Talent literacji. Mam temat, potrafie napisac sensowna ksiazke w kilka minut. Tak, co do tego jestem pewna. Jezdzilam konno, ale to bylo dawno temu. W wakacje zajmuje sie uczeniem podstaw dzikich koni. No wiecie, takie co dopiero ludzi zobaczyly, wczesniej w wiezianiach trzymane. Wsiadam na ich grzbiety, wytrzymuje ich piekielne rodeo i siadz. Siodlo na grzbiet i wedzidlo w pysk. Co prawda mialam nieudany, pierwszy raz. Wyszlam z tego z polamanymi zebrami i obojczykiem, ale jestem naprawde dobra. Wszysto co paranormalne. Dajmony (sama posiadam Torin'a, choc ostatnio nasze wiezi poslably), psychokineza (mam zadatki na pirokineze, potrafie sprawic, ze ziman woda w wannie zaczyna sie gotowac). I wszystko inne. Psy! Sama mialam psa obronnego, wyszkolilam go osobiscie, nie bylo nikogo, kto by nam podskoczyl. Podstawy Aglility. Taniec hip-hopowy i taniec brzucha.

    Wyglad? Jestem wosoka, najwyzsza w szkole. Dlugie, szczuple nogi. Jestem bardzo szczupla, niektorzy podejrzewaja u mnie anoreksje, ale wcale nie czuej sie zle w swoim ciele. Mam zielonoszare oczy, nieco zadarty noc i normalne usta. Krzywy zgryz, nieco skorygowany aparatem i okulary. Do tego blond wlosy, zazwyczaj zwiazne w dwie, bardzo luzne kity . Gumki do wlosow sa niemal na ich francu. Niegdys mialam wlosy do kolan jednak w drugiej klasie obciagam do ramion- zostalam zmuszona!

    Jak widac, mam tymczasowo depresje. Potrafie wrzeszczec nawet na okno za to,ze nei chce sie otworzyc. Nie moge spac po nocach, mam koszmay gorsze niz wytwory wyobrazni. W dodatku musze sprowadzic swojego psa z Polski nie jadac tam. Graniczy z cudem. Musze opiekowac sie glupim kotem, ktry nie wiadom oco myslac, wyskoczyl przez okno. I zlamal lape, ale na szczescie obylo sie bez operacji. Na ogol jestem zamkneta w swoim swiecie, ciezko do mnie dotrzec. Ale gdy wpadne w dobre, mile towarzystwo, otwieram cie i czytajcie do woli- jak z otwartej ksiegi. Nieco szalona, mam glupie pomysly jak np. chodzenie po poreczy mostu w czasie deszczu. Ot, takei zachcianki. Tyle odemnie.
    Jezykie ktore umiem to: angielski, szwedzki, polski, estonski, rosyjski, nieco hebrajskiego, arabski i... nie wiem juz co wiecej.

    PS. Te literowki, to z pospoechu, a nie chce mi sie czytac jeszcze raz.
    Vash
    [Usunięty]




    Wzrost / waga: /
    Wysłany: 6 Styczeń 2011, 23:06   

    Co tutaj o sobie napisać ?

    A więc zacznijmy od tego, że nazywam się Marcin ... imię pochodzące od rzymskiego boga wojny - Marsa. Urodziłem się dokładnie w idy marcowe, czyli święto ku czci Marsa, więc trzeba przyznać, że moi rodzice mieli ciekawy pomysł z tym imieniem xD Można by więc wziąć mnie za inkarnację Marsa. Nie no, żartuje z tym. Jestem przeciętnym 16-nastolatkiem ( rocznikowo 17-nastolatkiem ), który wygląda na ok 18, 19. Prawdopodobnie jest to przez mój zarost. Jest to właściwie cecha charakterystyczna wyróżniająca mnie z tłumu ludzi w moim wieku. Moje życie to właściwie nic ciekawego xD Mam ok. 185 cm. wzrostu, ważę 76 kg. Gram w szkolnej drużynie koszykówki. Miałem też pewien epizod, w którym razem z kumplem chcieliśmy grać w futbol amerykański ^_^'' jednakże wtedy coś, a właściwie ktoś sprawił, że nie miałem po prostu na to czasu. Teraz jednak znowu mam nawał wolnego czasu. Jednakże ten sport już mnie tak nie kręci. Nadal oczywiście się nim interesuje i dalej śledzę poczynania swojej ulubionej drużyny - San Diego Chargers, ale nie mam już w planach jeździć dwa razy w tygodniu do Łodzi na treningi. Od Jakichś trzech lat interesuje się także wrestlingiem. Wiadomość do wszystkich, którzy chcieli mnie " uświadamiać " tak, wiem że to jest udawane xD Nie jestem jakimś idiotą. Interesuje mnie to od strony robienia show. Słyszę słowo wrestling widzę pojedynek z Wrestlemanii 26 - Shawn Michaels vs Undertaker. Widzę ok 900 tysięcy ludzi zebranych w jednej hali, ekscytujących się wspaniałym widowiskiem, które rozgrywa się na ringu. Widzę tysiące banerów, pokazy sztucznych ogni. Możecie mówić, że to głupia rozrywka dla mas. Dla mnie jest to ewolucja teatru. Zresztą po co mam mówić, zobaczcie to http://www.youtube.com/watch?v=7M_P28GRJzo. Moje marzenie ? Mam dwa ... ale o pierwszym nie będę mówił. Mówiłem już o niej jednej osobie i tylko Ona powinna o nim wiedzieć. Drugie marzenie - stanąć na ringu na Wrestlemanii i walczyć o światowy tytuł. Może i jest to dość głupie marzenie i lepiej będzie jeśli skupie się na edukacji ( tak jak chcą moi rodzice ) jednakże jest to sen, który często motywuje mnie do działania. Nie będę się dłużej rozpisywał. Tyle informacji o mnie wam starczy.
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Po drugiej stronie krzywego zwierciadła... Strona Główna
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do:  



    Copyrights © by Spectrofobia Team
    Wygląd projektu Oleandra. Bardzo dziękujemy Noritoshiemu za pomoc przy kodowaniu.

    Forum chronione jest prawami autorskimi!
    Zakaz kopiowania i rozpowszechniania całości bądź części forum bez zgody jego twórców. Dotyczy także kodów graficznych!

    Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
    Template AdInfinitum
    Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 10